To pierwsza część moich jesiennych postów. W zanadrzu mam jeszcze część melancholijną ;) i owocową. Ponieważ jednak dzisiaj za oknem wystarczająco melancholijnie jest, to chociaż wirtualna dawka koloru wskazana :)
30.10.2015
Jestem i spowiadam się ;)
Powoli wychodzę na prostą z czasem, więc wracam do Was w podskokach. Jakoś tak ostatnio pogoda mnie rozbiła i do niczego nie mogłam się zmobilizować. Ponieważ jednak różne sprawy całkiem nowe się dzieją i na pewno o jedne usłyszycie lada dzień, to czas się kopnąć w tyłek i ruszyć do boju.
Póki mi sprawa nie umknie i jest jeszcze odpowiednio świeża, to:
Kamila z Home Fragrance nominowała mnie do wyróżnienia Liebster Bloga Award. Dawno żaden łańcuszek mnie nie "zaatakował", więc z chęcią wielką biorę udział.
11.10.2015
Góry ukochane
Czy tylko ja tak mam, że po urlopie potrzebuję drugie tyle czasu, żeby znowu zaskoczyć w trybiki i wejść w normalny rytm? Bo jeśli ktoś myślał, że znowu zniknęłam to nie - ja po prostu urlopowałam, a potem goniłam. Goniłam w pracy, goniłam w domu, goniłam u lekarza... Goniłam w piętkę też ;)
Dzisiaj, zanim się przedawni, mała relacja z tego urlopiku właśnie. Wypoczynek taki jak lubię - aktywnie, w górach, w Karkonoszach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
