Jak
już wspomniałam w poprzednim poście - minął roczek mojego blogowania.
Rok, w którym dzieliłam się z Wami moimi dokonaniami rękodzielniczymi,
postępami remontowymi, planami ogródkowymi, a czasem życiowym
biadoleniem. Wszystko cierpliwie znosiłyście, podnosiłyście swymi
słowami na duchu, doceniałyście i chwaliłyście. Cieszę się, że odkryłam
ten świat blogowy i Was - kochane duszyczki. Zawsze można liczyć na
Wasze rady i dobre serce. Nie będę wymieniać żadnej z imienia, bo boję
się iż którąś nieumyślnie bym pominęła. Wy dobrze wiecie o kim mówię :)
Mam
nadzieję, że kolejny roczek będzie równie wspaniały. Mam również
nadzieję, że uda mi się częściej pisać i rozwijać pod Waszym czujnym
okiem ;)
A dziś moje pierwsze małe candy dla Was. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Do wylosowania czekają takie prezenciki:
Powoli zbliża się sezon grillowy i pojawi się więcej sałatek, a do nich potrzebna jest oliwa lub ocet. A żeby je ładnie wyeksponować mam dla Was dwie buteleczki - mniejszą z rączką i dzióbkiem (do zdjęcia pozuje identyczna moja, którą mam w kuchni) oraz druga - zakręcana, lekko niebieskawa. Do tego motylki, bo przecież wiosna tuż tuż, oraz króliczek robiony przeze mnie, bo Wielkanoc się zbliża. Króliczek jest miętowo-niebieski, mięciutki i na pewno ucieszy małe lub całkiem duże dziecko :)
Mam nadzieję, że podobają Wam się te przydasie. Jeśli tak, to zostawcie komentarz z wyrażoną chęcią udziału w losowaniu i zamieśćcie podlinkowany benerek na swoim blogu. Jeśli znajdą się jakieś anonimki, to podajcie maila (żeby nie było wątpliwości przy losowaniu). Nowe osoby zachęcam do obserwowania, ale nie jest to warunek konieczny. Zapisy potrwają do 29 marca, a losowanie 30-go na osłodzenie zmiany czasu :) Banerek poniżej.
Zapraszam serdecznie :)







