04.04.2017

Warzywnik po zimie

Warzywnik po zimie to nie jest najpiękniejszy obrazek. Przynajmniej w Brzezinie 😉 Bodajże w poście o Gardenii napisałam, że nastąpią pewne zmiany w ogrodowej części bloga. Zmiana ta polega przede wszystkim na pokazaniu brzydkiej prawdy ogrodowego życia. W każdym bądź razie mojego ogrodowego życia. Wiem, że są tacy zapaleńcy, którzy mają wszystko wymuskane przez 12 miesięcy w roku. Ja nie ukrywam, że mój zapał ogrodniczy jest dość sinusoidalny 😁 Mam swoje upadki i wzloty...

Wiosną jednak zawsze następuje wielki wzlot, a zaczyna się już w momencie kompletowania nasion na zbliżający się sezon. Obiecałam sobie, że będę powściągliwa, że tylko to co się sprawdziło, że tylko tyle ile na pewno dam radę obskoczyć. Taa... Ktoś w to uwierzył?
Poniżej tylko warzywa i tylko do wysiania w marcu (pozostałe czekają na swoją kolej).

nasiona warzywa rozsada wczesna wiosna

18.03.2017

Śnieżyce w Turwi

Dobrze mieć blogowych znajomych. Mogą Cię np. wyciągnąć na spacer do miejsca, które ma się niemalże pod nosem, a nigdy dotąd się go nie odwiedziło. A samemu można na ten spacer namówić rodzinę, która też już chyba za wiosną stęskniona, bo całkiem ochoczo zgodziła się na wyprawę 😉
W związku z powyższym zapraszam Was dzisiaj na śnieżyce do Turwi.

Zaczęło się bardzo nieśmiało. Nawet przez chwilę pomyślałam - Serio? To ma być TO?!

śnieżyce

09.03.2017

Blaski i cienie Gardenii 2017 i 5.SBO

Każdy na te Targi pierwszy raz przychodzi ze swoim wyobrażeniem, jakie powinny być. Też tak miałam - wiosna w pełni, alejki pięknych stoisk z rewelacyjnymi produktami, pokazowe ogrody pełne inspiracji... LOL :D Potem człowiek już wie czego się spodziewać, na co się nastawić, co zupełnie olać. I z tą wiedzą podjąć decyzję czy się wybiera czy też nie.

Nie jestem wstanie opisać wydarzenia jako całości - znów by musiała być seria postów. Nie przekażę też wszystkich moich przemyśleń, bo ciągle pojawiają się nowe. Ten post to będzie zbiór haseł / stoisk i refleksji o nich oraz pewnie licznych dygresji.

To tyle tytułem wstępu. Jeszcze tylko dwie sprawy:
- Zdjęcia są do d... Kilkanaście tygodni bez aparatu w rękach zrobiło swoje.
- Nie zawsze będzie miło ;)